Co to takiego ten Soap Szop?

Co to takiego ten Soap Szop?

Eliksiry robimy.

Serio.

Wyrabiamy porządne, naturalne i w 100% wegańskie kosmetyki inspirując się szeroko pojętą fantastyką i popkulturą.
Często powtarzamy nasze motto:

Nie sprzedajemy tylko kosmetyków. Sprzedajemy historie.

Miękki, cudowny balsam godny eterycznej czarodziejki? Proszę bardzo!
Mydło dla Krasnoluda? Mamy to!
Olej do brody dla fanów Sherlocka Holmesa? Zgłaszamy się!

Wierzymy, że kosmetyki mogą być nie tylko produktami codziennego użytku, ale także tym elementem codzienności, który sprawi, że poczujesz się trochę jak w innym świecie.
Albo chociaż się uśmiechniesz.

Dobre kosmetyki nie muszą powstawać w wielgachnych laboratoriach, ukrytych na krańcu świata, nie muszą być tworzone z przedziwnych odczynników jak w Breaking Bad, czy z półproduktów o moralnie wątpliwym pochodzeniu.

 Mogą za to, jak się okazuje, powstawać w starym, rodzinnym warsztacie stolarskim, który wyremontowany własnymi rękami zamienia się w piękną, higieniczną pracownię spełniającą wszelkie europejskie [i osobiste] wymogi.
Mogą wspierać lokalnych, jak i bardzo odległych przedsiębiorców, którzy działają uczciwie i sprawiedliwie, którzy nie krzywdzą swoimi poczynaniami zwierząt i ludzi.

Brzmi klawo?

Dodajcie jeszcze do tego potężną dawkę pasji do rzemieślniczej roboty i umiłowanie fantastyki wszelkiego typu, dwie dziewuchy ze śmiesznymi psami no i gościa od IT. I śmiechu dużo. Bardzo.
Bo przecież osiędbanie* ( z angielska: selfcare) to przede wszystkim zabawa!
Dlatego też nasze produkty są nie lada rarytasem dla wszystkich tych, którzy potrafią i lubią się śmiać oraz dla każdego, kto totalnie (albo nawet tylko trochę) jara się popkulturą.

Jednocześnie działamy w myśl idei ,,od ludzi – dla ludzi”. Dlatego staramy się robić wszystko, aby ceny Szopowych wynalazków były jak najprzystępniejsze, przy zachowaniu maksimum uczciwości względem zarówno Klientek i Klientów, jak i wszystkich tych, którzy z nami współpracują.

I tak z połączenia naszych mocy: zamiłowania do eko-żyćka i porządnych kosmetiksów, troski o losy żywych istot i z potężnej dawki beki, powstał Soap Szop!

*termin osiędbanie (czyli przepięknie spolszczone angielskie selfcare)wymyśliła i spopularyzowała w polskim internecie Blimsien, autorka bloga blimsien.com, której twórczość bardzo lubimy i szczerze polecamy!