Szept RUSAŁKI

55.00

50ml

Wtedy je zobaczył, pląsające w beztroskim, szalonym tańcu. Piękne, dzikie i… nieludzkie.
Chciał ukryć się w bezpiecznych, kwitnących gałęziach, ale nie mógł oderwać wzroku.
– Pójdź do nas! – zamruczał wiatr.
Tańcuj! Tańcuj! – zaśpiewała czeremcha.
Postąpił naprzód.  I powiadają, że nikt go już więcej nie widział…
Głowa: jaśmin, letni wiatr, geosmina
Serce: dzikie poziomki, mokra trawa, kwiat czeremchy
Głębia: drzewo cedrowe, tatarak

 

Co to jest?

To nie Rusałka, to tylko jej szept – lekka, ale przepiękna mgiełka perfumowana do ciała.

W odpowiedzi na Wasze liczne prośby stworzyliśmy pomost pomiędzy naszymi bardzo stężonymi esencjami perfum, a bogatymi, nawilżającymi olejkami, dodając do naszej oferty MGIEŁKĘ PERFUMOWANĄ.
Stanowi idealne połączenie produktu perfumeryjnego (zaperfumowanie na poziomie wody kolońskiej) oraz pielęgnacyjnego: jej bazą jest najprawdziwszy organiczny hydrolat z róży damasceńskiej, dzięki czemu możesz z powodzeniem stosować mgiełkę na ciało, włosy, czy ubrania, także te delikatne, jako samodzielny zapach lub z perfumami dla zintensyfikowanie efektu.
Szept nie zawiera w swojej bazie alkoholu*, można z powodzeniem stosować go jako alternatywę dla perfum w przypadku ekspozycji ciała na słońce lub jeśli natura obdarowała Cię niezwykle delikatną skórą.
Albo po prostu – jak my – nie znosisz tej nuty alko w zapachach.

Co mi to da?

Niezwykły, nieoczywisty i niespotykany zapach, budujący wokół Ciebie bardzo słodką, dziką i hipnotyczną atmosferę, w której figle zaczynają się wymykać spod kontroli. Słodycz w oparach kwaśnych rześkości.

Dla kogo to jest?

Dla każdej Rusałki, Driady, Nimfy i Wróżki lub po prostu każdej osoby rozmiłowanej w nietuzinkowych, bogatych, zmysłowych i wręcz odurzających swoją słodyczą aromatach z owocowym twistem. Rusałka jest intensywna, czasami wręcz przytłaczająca, głośna, wyraźna i dzika.
Albo dla kogoś kto lubi nasze zapachy, ale woli bardziej tradycyjne aplikowanie 😉

Jak się tego używa?

Wstrząśnij i pryskaj na człowieka (i okolice). Mgiełka wyposażona jest w wygodny atomizer, który tworzy delikatną, niezwykle drobnokropelkową – no właśnie – MGIEŁKĘ. Autorska kompozycja zbudowana na bazie hydrolatu z róży damasceńskiej (bez alkoholu!) dodaje temu produktowi naprawdę pielęgnacyjny wymiar: hydrolat różany to surowiec kosmetyczny o potwierdzonym działaniu nawilżającym, łagodzącym i tonizującym, a niewielkie (JAK NA NAS, bo dla normalnych ludzi 3% to całkiem sporo 😉) stężenie substancji zapachowych pozwala totalnie zaklasyfikować go jako pielęgnację mimo ewidentnie perfumowego charakteru.

 

*łatwo wypatrzyć, że w składzie znajduje się pozycja: Benzyl Alcohol, czyli alkohol benzylowy: pełni on tu rolę konserwantu, jego stężenie wynosi poniżej 0,9% masy. Samą bazą mgiełki jest czysty hydrolat, a nie jak to zazwyczaj w mgiełkach bywa: Alcohol Denat, dlatego opisujemy nasze mgiełki jako bezalkoholowe. 

Rusałki to wiecznie młode, zwodniczo piękne, słowiańskie boginki zamieszkujące polany oraz brzegi jezior. Niech jednak nie zwiedzie Cię dziewczęcy urok tych istot: biada lekkomyślnemu, który dołączył do kręgu tańczących Rusałek. Czekała go tam bowiem Śmiercicha, a nieszczęśnik konał z wycieńczenia w szalonym rusałczym tańcu lub w trakcie innych, bynajmniej nie grzecznych uciech…

Bo dzikie boginki nie znają ani umiaru, ani spokoju, ani dobra, ani zła: jedyne o czym potrafiły myśleć, to uciecha.

Dlatego inspirowany nimi zapach jest ze wszech miar ekstremalny, graniczny: intensywny, soczysty, cholernie słodki, lekki i ciężki jednocześnie. Przytłaczający, hipnotyzujący i dziki. To nie jest miła, łagodna kompozycja: to diabelnie słodkie owoce i dusząco wonne kwiaty splecione w szalonym tańcu w pełnym, letnim słońcu. Kakofonia, szał i poziomki.

Mgiełka znajduje się w buteleczce z grubego szkła, wyposażonej w wygodny atomizer (nie blokuje się i nie zatyka – sprawdziłyśmy to TYSIĄCAMI psiknięć na nas, naszych bliskich, nasze domy i ogólnie na co się dało), jest dość ciężka, jak na tak nieduży rozmiar (50ml), ale za to naprawdę porządna: z powodzeniem można nosić ją w torebce czy plecaku, bez ryzyka, że się uszkodzi (też sprawdziłyśmy) – ma inne wymiary niż nasze butle olejkowe, jest smuklejsza i bardziej poręczna, więc łatwo ją ze sobą zabrać gdzie se tam potrzebujesz i domgiełkowywać się w miarę potrzeb – bo to jednak jest mgiełka, więc jej trwałość też jest mgiełkowa i wynosi średnio 1-3 godzin. Oczywiście niezwykle dużo zależy tu od  cech danego ciała, ale łatwość aplikacji naprawdę pozwala cieszyć się zapachem, kiedy tylko sobie zamarzysz.

Nie tylko sam zapach, ale także cała jego otoczka zapewniają niezwykłą i bardzo realną możliwość zanurzenia się w magiczne światy tak inne od naszej szarej codzienności i poczucia ich dosłownie wszystkimi zmysłami.

To nie jest po prostu zapach.

To podróż i opowieść.

 

Tak jak wspominaliśmy, nasze mgiełki są bezalkoholowe: zapachy nie są rozpuszczane w alkoholu, ani mieszance alkoholu z wodą destylowaną, jak każe sztuka 😉, bo jak zwykle musieliśmy kombinować i wciskać rośliny gdzie się da…

Dlatego bazą Szeptów jest organiczny hydrolat z róży damasceńskiej (inaczej woda różana), który wykazuje potwierdzone działanie pielęgnacyjne: koi podrażnienia, działa ujędrniająco i uelastyczniająco i wzmacnia naczynia krwionośne (co jest super i w kontekście pielęgnacyjnym i w ujęciu perfumeryjnym: zapach ładniej „krąży” po ciele). Są to nasze pierwsze kosmetyki wodne (znaczy się mające w składzie wodę),a więc – niestety – wymagające konserwantu, chroniącego przed rozwojem bakterii, a w konsekwencji zepsuciem się produktu.

Konserwant jakiego użyliśmy to DHA BA czyli antybakteryjny alkohol benzylowy z przeciwgrzybicznym kwasem dehydrooctowym ( w składzie widnieją jako wspomniany Beznyl Alcohol oraz Dehydroacetic Acid), powstały na bazie substancji identycznych z naturalnymi i został do opuszczony do stosowania w kosmetykach ekologicznych (zgodnie z Ecocert, Soil Association i COSMOS standard), w tym kosmetykach dla dzieci.

Benzyl Alcohol, czyli alkohol benzylowy, pełni on tu rolę konserwantu, bez którego nie dałoby się zrobić bezpiecznej i stabilnej mgiełki na bazie wody, jego stężenie wynosi poniżej 0,9% masy. To alkohol aromatyczny składający się z benzenu zawierającego pojedynczy podstawnik hydroksymetylowy. Odgrywa rolę rozpuszczalnika, metabolitu, przeciwutleniacza i substancji zapachowej. Alkohol benzylowy i kwas benzoesowy występują naturalnie w wielu produktach spożywczych, takich jak morele, fasola szparagowa, kakao, żurawina, grzyby i miód. Alkohol benzylowy znajduje się również naturalnie w olejkach eterycznych wielu roślin, w tym jaśminu, hiacyntu, czy żywicy benzoesowej, używanych w tej kompozycji. W naszej mgiełce znajduje się w ilości poniżej 0,9%.

Dehydroacetic Acid, czyli kwas dehydrooctowy zapobiega rozwojowi bakterii, pleśni oraz drożdży, jednocześnie nie wykazuje działania drażniącego na skórę (może wykazywać na oczy, ale w wyższych stężeniach), stanowi poniżej 0,08% mgiełki.

Brak alkoholu jako nośnika, wymusił na nas także dodanie do masy solubilizatora, czyli substancji pomagającej łączyć fazę wodną (hydrolat) z substancjami nierozpuszczalnymi w wodzie, czyli wszystkim tym, czym budujemy zapach: olejkami eterycznymi, żywicami, tinkturami, molekułami i innymi kompozycjami zapachowymi. Wykorzystaliśmy do tego Polysorbate 20 – biodegradowalną substancję bezpieczną dla środowiska oraz skóry i błon śluzowych człowieka. Zastosowaliśmy jej jednak najmniej jak się tylko dało, dlatego pamiętaj, aby zawsze przed użyciem wstrząsnąć butelką. Nasze mgiełki mogą się bowiem rozwarstwiać, ale po porządnym trząchnięciu ten problem całkowicie znika.

Na stanie

Add to Cart
Szept RUSAŁKI
Szept RUSAŁKI
55.00

Darmowa wysyłka dla zamówień powyżej 150 zł

  • Przesyłka śliczna, ale też less-waste: tylko papier
  • Czas realizacji do 4 dni (ale większość przesyłek w 2)

Informacje dodatkowe

SKŁAD

Ingredients: Rosa Damascena Flower Water, Polysorbate 20, Parfum, Styrax Benzoin Resin Extract, Glycerin, Amyris Balsamifera Bark Oil, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Citrus Aurantium Peel Oil, Cedrus Atlantica Oil/Extract, Pogostemon Cablin Oil, Eugenia Caryophyllus Oil, Alpha- Isomethyl Ionone*, Hydroxycitronellal*, Geraniol*, Pinene*, Linalyl Acetate*, Eugenol*, Citral*, Geranyl Acetate*, Isoeugenol*, Benzyl Benzoate*, Cinnamyl Alcohol*, Benzyl Alcohol*, Amyl Cinnamal*, Hexyl Cinnamal*, Hexamethylindanopyran*, Linalool*, Dehydroacetic Acid, Benzyl Salicylate*, Citronellol*, Limonene*, Beta-Caryophyllene*, Terpineol*, Trimethylbenzenepropanol*, Anethole*, Benzyl Cinnamate*, Terpinolene*, Aqua, Mica, Tin Oxide, CI 77891

Składniki: hydrolat z róży damasceńskiej, Polysorbate 20, kompozycje zapachowe, żywica benzoesowa, gliceryna, olejek eteryczny sandałowy, olejek eteryczny z eukaliptusa, olejek eketyczny z gorzkiej pomarańczy, olejek eteryczny z drzewa cedrowego, olejek eteryczny z patchoulli, olejek eteryczny z goździka (pąka), alkohol benzylowy, olejek eteryczny z mięty pieprzowej, kwas dehydroctowy, woda, mika mineralna, *związki zapachowe będące potencjalnymi alergenami, występujące w olejkach eterycznych i kompozycjach zapachowych, **składniki miki mineralnej (barwniki)

UWAGI

Dlaczego mgiełka?

Szukając najlepszego nośnika dla naszego zapachu długo biliśmy się z myślami i testowaliśmy różne rozwiązania aż powstały nasze super-stężone, mega bogate i zbudowane w mocno nowatorskiej formie perfumy. W żelu.
Jesteśmy z ich bardzo dumni, ale rozumiemy i słyszymy Wasze głosy, że dla niektórych ta forma nie jest optymalna, albo że boicie się tak skoncentrowanej formuły. Nie każdy też lubi olejki – są bogate i pięknie trzymają zapach, ale ich użytkowanie już wymaga sporego zaangażowania (no wiesz, wcieranie, czekanie na wchłonięcie… No po prostu: EFFORT).

Mamy więc Szepty.

Nie pełne perfumy.
Tylko ich muśnięcia.
Tylko ich SZEPTY.
Szepty są lekkie, poręczne, przyjaźniejsze cenowo od perfum i ogólnie takie niezobowiązujące. Można nimi pryskać gdzie się chce: na ciało, włosy, ciuchy, pościel i wnętrze torby, bo się z niej zapomniało wyjąć w piątek kanapkę. W najgorszym wypadku zrobić sobie z nich *niszowy* odświeżacz do kibelka, bo kto bogatemu zabroni ;)
Jednocześnie bardzo, ale to bardzo porządne pod kątem składu: zamiast tanich i pustych wypełniaczy i nośników postawiliśmy na organiczny hydrolat, konserwant i solubilizator z górnej eko-półki i stężenie zapachu na tyle wysokie, żeby bez cienia wstydu móc określić Szept mianem produktu perfumeryjnego (to w zasadzie, zgodnie z klasyfikacją woda kolońska), ale jednocześnie pozostać w znanej nam doskonale kategorii kosmetyków pielęgnacyjnych, wykazujących działanie nie tylko nadające zapach.
No i fajnie.

Oczywiście pomimo naszych najszczerszych chęci, sprytnej, naturalnej, kwiatowej bazy, wykonania mnóstwa testów i uzyskania pozytywnej Oceny Bezpieczeństwa Produktu Kosmetycznego – przy każdym produkcie mającym kontakt ze skórą, a już wyjątkowo przy tak wypchanym stężonymi zapachami, reakcje alergiczne i podrażnienia skóry mogą się wydarzyć. Przed pierwszym użyciem zalecamy wykonanie testu kontaktowego, polegającego na nałożeniu niewielkiej ilości produktu na skórę i przeprowadzeniu 24-godzinnej obserwacji. W przypadku wystąpienia podrażnień, zaprzestań użytkowania i daj nam znać.