Szept SAULE

55.00

50ml

Mówili, że jest potężna, piękna i straszna. Mówili, że kwiaty lniane ma w złotych włosach, a jej wóz o miedzianych kołach ciągną dwa białe konie z ogniowymi oczyma. Mówili, że daje urodzaj, plon i pełne sady, ale tylko jej dobrym, bo złym dym, piach i pożoga. Mówili, że to Ona jest Wielkim Słońcem. Mówili, że ma na imię Saule.

 Głowa: poziomki, czarne jagody, owoce dzikiej róży
Serce: dym drewna wiśniowego, ziarna maku, dzika róża
Głębia: drzewo sandałowe, cedr, gorąca ziemia

 

Co to jest?

To nie Saule, to tylko jej szept – lekka, ale przepiękna mgiełka perfumowana do ciała.

W odpowiedzi na Wasze liczne prośby stworzyliśmy pomost pomiędzy naszymi bardzo stężonymi esencjami perfum, a bogatymi, nawilżającymi olejkami, dodając do naszej oferty MGIEŁKĘ PERFUMOWANĄ.
Stanowi idealne połączenie produktu perfumeryjnego (zaperfumowania na poziomie wody kolońskiej) oraz pielęgnacyjnego: jej bazą jest najprawdziwszy, organiczny hydrolat z róży damasceńskiej, dzięki czemu możesz z powodzeniem stosować mgiełkę na ciało, włosy, czy ubrania, także te delikatne, jako samodzielny zapach lub z perfumami dla zintensyfikowania efektu.
Szept nie zawiera w swojej bazie alkoholu*, można z powodzeniem stosować go jako alternatywę dla perfum w przypadku ekspozycji ciała na słońce lub jeśli natura obdarowała Cię niezwykle delikatną skórą.
Albo po prostu – jak my – nie znosisz tej nuty alko w zapachach.

Co mi to da?

Niezwykły, nieoczywisty i niespotykany zapach budujący wokół Ciebie bardzo zmysłową atmosferę, pełną z jednej strony soczystych owoców i pełnych kwiatów, ale z drugiej: ostrych dymów, mocnego zapachu gorącej ziemi i niepokojącego zapachu pożogi.

Dla kogo to jest?

Dla każdej Wiedźmy, Szeptuchy, kochającej lato Słowianki (i nie tylko) oraz każdej osoby rozmiłowanej w letnich, ale nieoczywistych zapachach, w których piękny początek łączy się z totalnie zaskakującym końcem. Albo dla kogoś kto lubi nasze zapachy, ale woli bardziej tradycyjne aplikowanie 😉

Jak się tego używa?

Wstrząśnij i pryskaj na człowieka (i okolice). Mgiełka wyposażona jest w wygodny atomizer, który tworzy delikatną, niezwykle drobnokropelkową – no właśnie – MGIEŁKĘ. Autorska kompozycja zbudowana na bazie hydrolatu z róży damasceńskiej (bez alkoholu!) dodaje temu produktowi naprawdę pielęgnacyjny wymiar: hydrolat różany to surowiec kosmetyczny o potwierdzonym działaniu nawilżającym, łagodzącym i tonizującym, a  niewielkie (JAK NA NAS, bo dla normalnych ludzi 3% to całkiem sporo 😉) stężenie substancji zapachowych pozwala totalnie zaklasyfikować go jako pielęgnację mimo ewidentnie perfumowego charakteru.

 

*łatwo wypatrzyć, że w składzie znajduje się pozycja: Benzyl Alcohol, czyli alkohol benzylowy: pełni on tu rolę konserwantu, jego stężenie wynosi poniżej 0,9% masy. Samą bazą mgiełki jest czysty hydrolat, a nie jak to zazwyczaj w mgiełkach bywa: Alcohol Denat, dlatego opisujemy nasze mgiełki jako bezalkoholowe.

Salue, według Litwinów i Bałtów była nie tyle boginią słońca, co samym Słońcem. Jej natura nie była ludzka, ale ze wszech miar boska. Bez niej nie było życia, więc jej kult był oczywistością, ale dwoista i nieprzewidywalna natura Słońca nie przestawała jednocześnie zadziwiać, jak i przerażać. Słońce może bowiem, co jasne, przynosić ludziom urodzaj, plony, żywność i życie, gwarantuje ciągłość, wyznacza czas pracy i odpoczynku, ustanawia przyczynę wszechrzeczy… i po prostu daje radość.
Ale to samo Słońce może też niszczyć plony, palić skórę, rozniecać pożary, a nade wszystko: może się po prostu nie pojawić i zakończyć los nieszczęśnika swoją stanowczością.

Dlatego zapach inspirowany Saule jest pełen sprzeczności. Ciepłe, soczyste owoce jagodowe i pełne, bogate, czerwone kwiaty – zapachy przyjemne i dość oczywiste, łączą się z ciężkimi nutami dymu, rozgrzanej gleby i ciężkich, mrocznych, nadpalonych drewien. Całość na skórze zdaje się tańczyć. Ewoluować. I w zależności od indywidualnych preferencji: zachwycać, zadziwiać, a nawet… wystraszyć. Jak wielka Saule: zmienia się tak, jak zmienia się Słońce – niby zawsze to samo, ale tak bardzo inne nie tylko każdego dnia, ale dosłownie w każdej chwili, z minuty na minutę.

Daj się zaskoczyć.

Odważ się!

Mgiełka znajduje się w buteleczce z grubego szkła, wyposażonej w wygodny atomizer (nie blokuje się i nie zatyka- sprawdziłyśmy to TYSIĄCAMI psiknięć na nas, naszych bliskich, nasze domy i ogólnie na co się dało), jest dość ciężka, jak na tak nieduży rozmiar (50ml), ale za to naprawdę porządna: z powodzeniem można nosić ją w torebce czy plecaku, bez ryzyka, że się uszkodzi (też sprawdziłyśmy) – ma inne wymiary niż nasze butle olejkowe, jest smuklejsza i bardziej poręczna, więc łatwo ją ze sobą zabrać gdzie se tam potrzebujesz i domgiełkowywać się w miarę potrzeb – bo to jednak jest mgiełka, więc jej trwałość też jest mgiełkowa i wynosi średnio 1-3 godzin. Oczywiście niezwykle dużo zależy tu od  cech danego ciała, ale łatwość aplikacji naprawdę pozwala cieszyć się zapachem, kiedy tylko sobie zamarzysz.

Nie tylko sam zapach, ale także cała jego otoczka zapewniają niezwykłą i bardzo realną możliwość zanurzenia się w magiczne światy tak inne od naszej szarej codzienności i poczucia ich dosłownie wszystkimi zmysłami.

To nie jest po prostu zapach.

To podróż i opowieść.

 

Tak jak wspominaliśmy, nasze mgiełki są bezalkoholowe: zapachy nie są rozpuszczane w alkoholu, ani mieszance alkoholu z wodą destylowaną, jak każe sztuka 😉, bo jak zwykle musieliśmy kombinować i wciskać rośliny gdzie się da…

Dlatego bazą Szeptów jest organiczny hydrolat z róży damasceńskiej (inaczej woda różana), który wykazuje potwierdzone działanie pielęgnacyjne: koi podrażnienia, działa ujędrniająco i uelastyczniająco i wzmacnia naczynia krwionośne (co jest super i w kontekście pielęgnacyjnym i w ujęciu perfumeryjnym: zapach ładniej „krąży” po ciele). Są to nasze pierwsze kosmetyki wodne (znaczy się mające w składzie wodę),a więc – niestety – wymagające konserwantu, chroniącego przed rozwojem bakterii, a w konsekwencji zepsuciem się produktu.

Konserwant jakiego użyliśmy to DHA BA czyli antybakteryjny alkohol benzylowy z przeciwgrzybicznym kwasem dehydrooctowym ( w składzie widnieją jako wspomniany Beznyl Alcohol oraz Dehydroacetic Acid), powstały na bazie substancji identycznych z naturalnymi i został do opuszczony do stosowania w kosmetykach ekologicznych (zgodnie z Ecocert, Soil Association i COSMOS standard), w tym kosmetykach dla dzieci.

Benzyl Alcohol, czyli alkohol benzylowy, pełni on tu rolę konserwantu, bez którego nie dałoby się zrobić bezpiecznej i stabilnej mgiełki na bazie wody, jego stężenie wynosi poniżej 0,9% masy. To alkohol aromatyczny składający się z benzenu zawierającego pojedynczy podstawnik hydroksymetylowy. Odgrywa rolę rozpuszczalnika, metabolitu, przeciwutleniacza i substancji zapachowej. Alkohol benzylowy i kwas benzoesowy występują naturalnie w wielu produktach spożywczych, takich jak morele, fasola szparagowa, kakao, żurawina, grzyby i miód. Alkohol benzylowy znajduje się również naturalnie w olejkach eterycznych wielu roślin, w tym jaśminu, hiacyntu, czy żywicy benzoesowej, używanych w tej kompozycji. W naszej mgiełce znajduje się w ilości poniżej 0,9%.

Dehydroacetic Acid, czyli kwas dehydrooctowy zapobiega rozwojowi bakterii, pleśni oraz drożdży, jednocześnie nie wykazuje działania drażniącego na skórę (może wykazywać na oczy, ale w wyższych stężeniach), stanowi poniżej 0,08% mgiełki.

Brak alkoholu jako nośnika, wymusił na nas także dodanie do masy solubilizatora, czyli substancji pomagającej łączyć fazę wodną (hydrolat) z substancjami nierozpuszczalnymi w wodzie, czyli wszystkim tym, czym budujemy zapach: olejkami eterycznymi, żywicami, tinkturami, molekułami i innymi kompozycjami zapachowymi. Wykorzystaliśmy do tego Polysorbate 20 – biodegradowalną substancję bezpieczną dla środowiska oraz skóry i błon śluzowych człowieka. Zastosowaliśmy jej jednak najmniej jak się tylko dało, dlatego pamiętaj, aby zawsze przed użyciem wstrząsnąć butelką. Nasze mgiełki mogą się bowiem rozwarstwiać, ale po porządnym trząchnięciu ten problem całkowicie znika.

Na stanie

Add to Cart
Szept SAULE
Szept SAULE
55.00

Darmowa wysyłka dla zamówień powyżej 150 zł

  • Przesyłka śliczna, ale też less-waste: tylko papier
  • Czas realizacji do 4 dni (ale większość przesyłek w 2)

Informacje dodatkowe

SKŁAD

Ingredients: Rosa Damascena Flower Water, Polysorbate 20, Parfum, Amyris Balsamifera Bark Oil, Glycerin, Styrax Benzoin Resin Extract, Piper Nigrum Fruit Oil, Capsicum Frutescens Resin, Juniperus Virginiana Wood Oil, Citrus Aurantium Peel Oil, Eugenia Caryophyllus Oil, Pogostemon Cablin Oil, Benzyl Benzoate*, Benzyl Salicylate*, Hexyl Cinnamal*, Benzyl Alcohol, Pinene*, Beta-Caryophyllene*, Limonene*, Coumarin*, Citronellol*, Hexamethylindanopyran*, Alpha-Isomethylionone*, Linalool*, Linalyl Acetate*, Amyl Cinnamal*, Cinnamal*, Vanillin*, Eugenol*, Anise Alcohol*, Citral*, Geraniol*, Farnesol*, Dimethyl Phenethyl Acetate*, Benzyl Cinnamate*, Dehydroacetic Acid, Aqua

Składniki: hydrolat z róży damasceńskiej, Polysorbate 20, kompozycje zapachowe, olejek eteryczny sandałowy, gliceryna, żywica benzoesowa, gliceryna, olejek eteryczny z czarnego pieprzu, olożywica z chilli, olejek eteryczny z jałowca, olejek eteryczny z gorzkiej pomarańczy, olejek eteryczny z goździka (pąka), olejek eteryczny z patchouli, alkohol benzylowy, kwas dehydroctowy, woda*związki zapachowe będące potencjalnymi alergenami, występujące w olejkach eterycznych i kompozycjach zapachowych

UWAGI

Dlaczego mgiełka?

Szukając najlepszego nośnika dla naszego zapachu długo biliśmy się z myślami i testowaliśmy różne rozwiązania aż powstały nasze super-stężone, mega bogate i zbudowane w mocno nowatorskiej formie perfumy. W żelu.
Jesteśmy z ich bardzo dumni, ale rozumiemy i słyszymy Wasze głosy, że dla niektórych ta forma nie jest optymalna, albo że boicie się tak skoncentrowanej formuły. Nie każdy też lubi olejki – są bogate i pięknie trzymają zapach, ale ich użytkowanie już wymaga sporego zaangażowania (no wiesz, wcieranie, czekanie na wchłonięcie… No po prostu: EFFORT).

Mamy więc Szepty.

Nie pełne perfumy.
Tylko ich muśnięcia.
Tylko ich SZEPTY.
Szepty są lekkie, poręczne, przyjaźniejsze cenowo od perfum i ogólnie takie niezobowiązujące. Można nimi pryskać gdzie się chce: na ciało, włosy, ciuchy, pościel i wnętrze torby, bo się z niej zapomniało wyjąć w piątek kanapkę. W najgorszym wypadku zrobić sobie z nich *niszowy* odświeżacz do kibelka, bo kto bogatemu zabroni ;)
Jednocześnie bardzo, ale to bardzo porządne pod kątem składu: zamiast tanich i pustych wypełniaczy i nośników postawiliśmy na organiczny hydrolat, konserwant i solubilizator z górnej eko-półki i stężenie zapachu na tyle wysokie, żeby bez cienia wstydu móc określić Szept mianem produktu perfumeryjnego (to w zasadzie, zgodnie z klasyfikacją woda kolońska), ale jednocześnie pozostać w znanej nam doskonale kategorii kosmetyków pielęgnacyjnych, wykazujących działanie nie tylko nadające zapach.
No i fajnie.

Oczywiście pomimo naszych najszczerszych chęci, sprytnej, naturalnej, kwiatowej bazy, wykonania mnóstwa testów i uzyskania pozytywnej Oceny Bezpieczeństwa Produktu Kosmetycznego – przy każdym produkcie mającym kontakt ze skórą, a już wyjątkowo przy tak wypchanym stężonymi zapachami, reakcje alergiczne i podrażnienia skóry mogą się wydarzyć. Przed pierwszym użyciem zalecamy wykonanie testu kontaktowego, polegającego na nałożeniu niewielkiej ilości produktu na skórę i przeprowadzeniu 24-godzinnej obserwacji. W przypadku wystąpienia podrażnień, zaprzestań użytkowania i daj nam znać.